Nie widzisz nic,
proszę, nie mów mi, co robię źle.
Wiem, że czasem nie potrafię się zachować,
że mam policzki zbyt rumiane i za donośny śmiech.
Widzisz to, że znów zaspałam, o czymś ważnym zapomniałam,
a nie widzisz mnie.
Nie czujesz, kiedy nocą drżę ze strachu,
nie wiesz jaki tu jest chaos.
Ciągłe rzędy słów w mej głowie i niepokój,
kiedy nie wiem, czy to jeszcze sen, czy już nie.
Nie widzisz nic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz